PODSUMOWANIE 2013

Dzisiaj przygotowałam dla Was podsumowanie roku 2013. Pod każdym zdjęciem znajdziecie link do danego miesiąca. Ten rok był udany, ale zawsze mam nadzieję, że każdy kolejny będzie lepszy od tego poprzedniego. Każdy miesiąc był dla mnie ważny, każdy miesiąc przynosił coś nowego jednak najlepiej wspominam czerwiec kiedy moja siostra skończyła roczek. Zdjęcia z Nadią będziecie mogli zobaczyć już po nowym roku. Miały się pojawić dziś, ale nie wyrobiłam się ze wszystkim. A teraz już czas na życzenia :)
Szampana piccolo,
Brokatu na czoło,
Uśmiechu na twarzy,
Szampańskiej zabawy,
Życzeń serdecznych,
Wspomnień najlepszych
oraz braku kaca
kiedy w nowym roku pamięć powraca.

ŚWIĄTECZNE LENISTWO

Święta, święta i po świętach. Jak ten czas szybko leci. Wielkie jedzenie, dużo słodyczy, ogromne lenistwo i dużo filmów świątecznych oczywiście. Przewracające się płoty i latające rowery to powód przez który nie wyszłam nawet z domu na spacer. Pogoda nie dopisała..chociaż termometr wskazywał normalną temp to wiatry były okropne. Już nie wspominam o śniegu bo rano się pojawił, ale po 15minutach ulice już były czarne. Oglądałam pare filmów i zaraz idę dalej oglądać, ale jakoś przegapiłam w tym roku Kevina i dopiero dzisiaj o nim sobie przypomniałam. A jak tam u Was święta? Mikołaj był? :) Od jutra pewnie zacznie się odliczanie do nowego roku, który mam nadzieję, że będzie o wiele lepszy niż ten :)

SO MANY BOOKS SO LITTLE TIME

 Lubię spędzać wieczory z ciepłą herbatą w moim ulubionym kubku i z dobrą książką. Wiele osób namawiało mnie do przeczytania książki `Pięćdziesiąt twarzy Greya`. Dużo o niej słyszałam dobrego, ale też czytałam negatywne opinie, jednak i tak postanowiłam ją kupić. Po przeczytaniu kilku stron w księgarni postanowiłam kupić wszystkie trzy części. Coś czuję, że mnie bardzo wciągnie i wystarczą mi na przeczytanie dni wole które teraz będę miała. Niestety już tak mam, jeżeli jakaś książka mnie wkręci to noszę ją cały czas przy sobie i cały czas czytam, oczywiście w każdym miejscu jakim się znajduję. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale chyba mam to po tacie :) Jest bardzo dużo powieści jakie bym chciała przeczytać, ale też na wszystko brak czasu. Jeżeli macie jakieś swoje ulubione piszcie w komentarzach, chętnie zobaczę co czytacie (a może i ja się na coś skuszę) :)
No i kolejną rzeczą jaką Wam chciałam pokazać to też książki, ale tym razem kucharskie. Nigella Lawson - śledzę jej przepisy od dawna i już dawno chciałam być w posiadaniu jednej z jej cudownych książek, ale dopiero teraz udało mi się ją kupić. Nie zaprzeczam, że wybór był ciężki, ale postawiłam tym razem na `Włoskie inspiracje Nigellisima`. Książka podzielona jest na 5 części - makarony, mięso i ryby, warzywa i przystawki, słodkości oraz Boże Narodzenie po Włosku. O tej porze roku najbardziej interesuje mnie oczywiście ta ostatnia część i jestem pewna, że na moim wigilijnym stole coś włoskiego się pojawi.
`White plate-słodkie` Elizy Mórawskiej dostałam w prezencie na święta rok temu. Bloga Elizy `BLOG` śledzę już 3 lata i jestem zachwycona jej przepisami, dlatego moja radość z tego prezentu była ogromna. Każdy znajdzie tu coś dla siebie ponieważ książka podzielona jest na 5 części (podobnie jak u Nigelli) - wiosna, lato, jesień, miłość oraz zima. Przerobiłam już wiele jej przepisów i jak najbardziej Wam polecam. A teraz kończę pisanie i idę robić pyszne makowce :)

BY HAPPY AND SMILE

Jak oglądam zdjęcia z Polski i zastanawiam się co Wam dzisiaj pokazać to najchętniej wsiadłabym w samolot i tam wróciła, ale niestety święta spędzam w Szkocji. Te zdjęcia które możecie zobaczyć dzisiaj zostały zrobione w pierwszym tygodniu mojego urlopu przez Emilkę, stwierdziłam, że za domem mam fajne miejsce do zdjęć więc to wykorzystałam :) Świętnie spędziłyśmy ze sobą czas, ale o Emilce to w kolejnym poście. Ja dzisiaj zabrałam się za pierniki, więc uciekam do pracy.
buty-TUTAJ :) | kurtka, komin-New Look |

WARSZAWA

 Rok temu, też pod koniec listopada leciałam do Polski. Wylądowałam w Warszawie ponieważ to dobra okazja żeby spotkać się z przyjaciółmi. Tak było i tym razem. Spędziłam kilkanaście godzin z tymi wariatami, ale było wspaniale jak zawsze oczywiście. Mati oczywiście narobił dużo dobrego jedzenia. Nie podpasowały mi tylko krewetki, ale to się wytnie - następnym razem będzie drugie podejście więc może mi będzie smakowało. Jeżeli zastanawiacie się kto to jest Mati to już piszę. A więc Mati to człowiek z którym znam się od urodzenia. Najwięcej uśmiechająca się osoba na ziemi z którą od dzieciństwa spędzałam bardzo dużo czasu. Każdy smutek potrafi zmienić w uśmiech. Zawsze przekazuje mi ogrom pozytywnej energii. Dużo razem przeżyliśmy i mamy wiele wspólnych wspomnień. Mieszkaliśmy praktycznie obok siebie więc nie było problemu aby się spotkać, potem on w Toruniu ja w Bydgoszczy, więc spotykaliśmy się nawet pare razy w tygodniu. A teraz ja w Aberdeen on w Warszawie, ale i tak mimo tej odległości spotykamy się i mamy ze sobą rewelacyjny kontakt. Godzinne rozmowy na skype to u nas normalne. Zazwyczaj znajomości z dzieciństwa nie przetrwają kilku lat, urywają się kontakty i nikt o sobie nie pamięta, jedynie czasem się o sobie wspomni a ja się cieszę, że w naszym przypadku jest inaczej. No i mam nadzieję, że tak już będzie zawsze. Oczywiście jak jesteśmy razem to nam `szajba` odbija więc teraz pora abyście zobaczyli pare zdjęć z mojego pobytu u Mateusza.

NIRWANA

 Dzisiaj już nadszedł czas na post z mojego pobytu w Polsce. Wylądowałam w Warszawie bo musiałam się oczywiście spotkać z Matim, ale o tym będzie kolejny post. Tak więc w niedziele rano wyruszyłam z Matim do Torunia do Ewy. Przesympatyczna dziewczyna którą poznałam pare lat temu. Nowy salon Ewy pokazałam Wam dokładnie rok temu TUTAJ dlatego nie będę się tu rozpisywała. Nadal jestem nim zachwycona i uwielbiam do niego wracać. Jeżeli ktoś by chciał wybrać się do Ewy zostawiam adres i kontakt :) A teraz trochę zdjęć :)
NIRWANA - tattoo factory 
ul.Św. Andrzeja Boboli 65 ( I piętro)
87-100 Torun, Poland
lub 519 564 227
26 27